niedziela, 10 marca 2013

Dobra dodaję notkę z opowiadaniem ;) 
Specjalnie dla Oli ;*



Obudziłam się o 3 w nocy . I o dziwo nie miałam ochoty spać dalej . Podniosłam się , wyciągnęłam laptopa , słuchawki i włączyłam jakieś dołujące mnie piosenki po czym weszłam na pocztę . Oczywiście 567898765678 wiadomości , w których zamieszczone są reklamy , kasowałam to gówno po kolei . Nagle natchnęłam się na wiadomość od Niego. Byłam zdumiona . Data wskazywała na to , że wysłał ją tuż po naszej kłótni . W treści :
"Przepraszam , to nie tak , na prawdę . To były tylko pozory . Nie ćpam codziennie . Ćpam sportowo . Uwierz . Pokochaj to tak jak ja " 
Miałam ochotę coś rozwalić . Chłopak , na którym bardzo mi zależało wolał jakieś narkotyki ode mnie . To było gorsze od zjedzenia ostatniego kawałka pizzy przez kogoś innego , niż ja . Zgłupiałam . Myślałam o Nim dzień i noc . Nawet , gdy próbowałam się oderwać od tych myśli ciągle mi coś go przypomniało . Chcę zagrać na gitarze - Duff gra . Chcę iść na spacer w moje ulubione miejsce - To on mi je pokazał . To , że tak się przywiązałam przerażało mnie . W tej chwili poczułam zimny powiew wiatru na plecach .
-Cholera , znów to okno . 
Wstałam , a raczej wypełzłam z łóżka i szybko zamknęłam skrzypiące okno na świat . Widziałam żółte pioruny na kruczym niebie , które były tak daleko , a sprawiały wrażenie jakby zaraz miały uderzyć w mój dom . "Uroki lata" pomyślałam i znów wlazłam pod kołdrę . Zamknęłam komputer , odłożyłam go pod łóżko razem ze słuchawkami i głowa samowolnie opadła jak ciężka cegła na mięciutką poduszkę . Wyjęłam telefon spod jaśka i napisałam wiadomość do Duffa , która brzmiała mniej więcej tak :
"Nadal mi na Tobie zależy ale cholernie mnie zawiodłeś "
Znów ze łzami w oczach rzuciłam telefon gdzieś na ziemię i przyglądałam się zbliżającej się nawałnicy . Już słychać było ocieranie się o siebie dwóch chmur . Leżałam tak około 10 minut i usnęłam . W śnie ujrzałam chłopaka , który leżał na ulicy , który stoczył się na samo dno , który nie mógł liczyć na dobrą przyszłość . Obraz jego twarzy był rozmazany , mimo to zobaczyłam , że to był On  i , również spostrzegłam kilkanaście paczek opakowań bo strzykawkach i opakowania po morfinie . Obudziłam się . Bardzo się wystraszyłam tego co zobaczyłam . Połamane drzewa , Wybite okna w innych domach , pozrywane dachy . A dałabym sobie rękę uciąć , że mój sen trwał z 15 minut . Złudzenie .. kolejne złudzenie . Bardziej od tego co się działo na zewnątrz martwiło mnie to, że to co ujrzałam za 10 lat mogło obrócić się w prawdę ....


 

1 komentarz: