poniedziałek, 18 lutego 2013

Hej :) Przepraszam , że nie pisałam ale wolałam milczeć , niż napisać czegoś co nie miałoby sensu .


Sobota ! Tak ! Tego mi było trzeba! Po tym wszystkim co spotkało mnie przez ostatnie 5 dni . Byłam przez to wykończona ale pocieszałam się koncertem za dwa tygodnie .
-Ciekawe czy Duff tam jedzie - spytałam sama siebie i zwlekłam się z łóżka . Powoli poszłam do łazienki , umyłam się i wróciłam do pokoju . Ubrałam jakieś czarne spodnie i koszulkę z Guns N'Roses i zeszłam na dół . 
-Dziecko , ty wiesz która jest godzina? - mama spytała mnie z uśmiechem na twarzy 
-Mamo ale jest sobota - powiedziałam i usiadłam czekając na jakieś śniadanie 
-Dziś robisz sobie sama , ja lecę do pracy - uśmiechnęła się i wyszła
-Cholera - powiedziałam i wzięłam pieniądze z portfela i wyszłam do Oli
Gdy tak chodziłam po wąskich uliczkach wsłuchując się w muzykę zobaczyłam Duffa. Uśmiechnęłam się od razu od ucha do ucha.On też mnie zauważył . Podszedł . Znów serce zaczęło mi szybkiej bić . Pocałował mnie na przywitanie i przytulił .
-Co słychać , mała ? - uśmiechnął się i spojrzał na mnie 
-Ej! Nie mała , staruchu - zaśmiałam się cicho i kontynuowałam - Ale jest okej . Miałam iść do Oli ale spotkałam Ciebie - uśmiechnęłam się
-Chodź , odprowadzę Cię , a później zabiorę Cię na imprezę do moich znajomych - objął mnie w pasie i powoli ruszyliśmy 
-Na jaką imprezę ? Ja..ja nie wiem czy mogę - powiedziałam i spojrzałam na jego kręcone włosy 
-Spokojnie - zaśmiał się - Masz 16 lat , musisz się bawić , a nie ślęczeć w domu - powiedział i ucałował mnie 
Zawsze , gdy to robił miałam poczucie bezpieczeństwa . Może to było tylko zwykłe zauroczenie ale wtedy widziałam w nim mojego boga . Nie przesadzam . Ubóstwiałam go . 
Doszliśmy do Oli  i spojrzeliśmy sobie w oczy 
-Chyba się w Tobie zakochałam - powiedziałam nieśmało
-Ja w Tobie chyba też - uśmiechnął się 
Po tych słowach każde z nas poszło w inną stronę . Ja weszłam do Olki , on zniknął za rogiem . Zapukałam do drzwi i czekałam , aż ktoś mi odtworzy rozmyślając o tym co dalej będzie ze mną i Duffem . Nawet nie zauważyłam , że Ola wyszła na zewnątrz.
-Znów ? To samo ? Masz zamiar mnie olewać ?-spytała wkurzona na mnie
-Nie , przepraszam , zamyśliłam się - powiedziałam i spojrzałam na nią z uśmiechem 
-Mam nadzieję  - burknęła i weszłyśmy do środka 
Udałyśmy się na górę i nawet nie zamieniłyśmy słowa . Wiedziałam , że jest zła , tak cholernie zła . Ale tak mam trochę gorsze problemy , niż fochy mojej przyjaciółki . 
-CHOLERA CO JA GADAM ! - krzyknęłam - przepraszam  - zapomniałam , że jestem u niej w domu 
-O...Okej...-powiedziała zmieszana 
Podeszłam do niej i mocno ją przytuliłam 
-Ja..Ja nie chcę Cię ranić . Spotkałam Duff'a i stał się dla mnie czymś najważniejszym , chcę się z Tobą przyjaźnić , naprawdę ale teraz... Jest on -powiedziałam i przeszedł mnie dreszcz 
Zobaczyłam tylko jak spływa jej łza po policzku . 
-Przepraszam - szepnęłam i szybko wyszłam , a w sumie wybiegłam z jej domu
Wyjęłam telefon , wykręciłam jego numer i zadzwoniłam 
-Co tam słońce ? - spytał już chyba pijany
-Gdzie to jest ? Gdzie jest ta impreza ? -spytałam szybko , zapamiętałam adres i ruszyłam tam .
Gdy już byłam na miejscu popatrzyłam na dom , z którego słychać było głośną muzykę . Weszłam . Zamurowało mnie . Wszyscy pijani . Opakowania po morfinie na stołach .
 -Chodź do mnie - Duff powiedział to ironicznym głosikiem 
-Nie..nie - krzyknęłam i wyskoczyłam z tego domu jak poparzona 
Poszłam do domu , weszłam na górę do siebie i położyłam się i zasnęła ze łzami w oczach 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz